sobota, 7 maja 2016

Requiem, Nie mam co rysować ~ smutne rzeczy bo mi smutno :(

Hi <3

Tytuł powala. I know. 
Dzisiaj będzie o filmie, bo nic nie czytałam.
Nic nie rysowałam.
To będzie coś innego.

Bądźcie moimi przyjaciółmi i mnie wysłuchajcie.
Tak, nie mam znajomych
Dobra mam, nieważne.

Jeżeli ktoś nie będzie chciał widzieć (?) mojego wyżalania się to napisze w którym miejscu kończy się recenzja. 

Będę wam recenzować mistrzostwo świata z mistrzem swiata - Requiem dla snu.

Jest to film Darrena Aronofskyego, na postawie książki Huberta Selby Jr.
Historia opowiada o narkomanie Harrym, jego dziewczynie Marion, przyjacielu Tyronie a także matce Sarze. 
Głównego bohatera gra Jared Leto *.* 
Mój mąż, który nie wie o moim istnieniu
Opowieść jest bardzo brutalna.
Zaczyna się od sprzedaży narkotyków, brania pigułek na odchudzanie
A kończy... źle
Zobaczcie sami.
Wyłam na tym jak małe dziecko. 
Nie będę wam opisywać szczegółowo bo to po prostu trzeba zobaczyć.
Ten film to nauka na całe zycie.
Ten film to miazga.
To...
Ehm. 
To jak tam jest pokazane życie tych biednych ludzi, jak oni sobie nie radzą, jak walczą o każdy gram
Albo o każdy kilogram...
Historia Sary w pewnym sensie ukazuje po części moją historię, która się ukaże na moim blogu. 
Nigdy nie brałam narkotyków, jednak przez ten film się poczułam inaczej, jakbym przez to przeszła.
Plątam się w wypowiedzi przepraszam.
Po prostu to obejrzcie. 
To jest must have w waszym życiu. 
Mistrzowska gra Jareda i Ellen (grającej Sarę) a także innych bohatterów pozwala poczuć się w ich skórze.
Genialny soundtrack. 


                               


Sama muzyka wywołuje ciarki na plecach.
świetne przygotowanie scenerii, scen brania narkotyków.
Jeju...
Ten film to arcydzieło. 

Koniec recenzji

Teraz rysunki.
Znaczy jeden.
Bo nic nie rysowałam oprócz tego. 

                                                         

Zdjęcie lodówką bo jakże by inaczej.
To jakaś azjatka z internetów.
 Uwielbiam azjatki. 
Zamulanie alter!

Streszczę się w kilku zdaniach.
Czemu ludzie są tacy okropni?
Nie rozumiem, próbujesz być miły a oni wsadzają ci nóż w plecy.
A po tobie to nie spływa, tylko tak siedzisz i czekasz co się stanie.
Czy może spadnie meteoryt?
Czy rozstąpi się zienia? Bo to taki twój malutki koniec świata.
Strata przyjaciela.

XoXo 
~Magdeline



4 komentarze:

  1. Właśnie. Czemu życie zawsze daje Nam po dupie ? A strata przyjaciela który był dla Ciebie jak brat..
    No cóż..
    Najgorzej ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Film raczej nie w moim klimacie, ale zapisałam sobie, by przesłuchać piosenek z Requiem. Bardzo ładny ten rysunek, lubię modę z Azji (np. Ulzzang), ale coraz mniej mnie interesuje.
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że zachęciłam chociaż do piosenek :) Ulzzang i pastel goth są moimi ulubionymi stylami :)

      Usuń